Combichrist – Making Monsters (Out Of Line, 2010)


Recenzja oryginalnie ukazała się w nieistniejącym już serwisie clubber.pl we wrześniu 2010 roku. To oryginalna, nie modyfikowana wersja tekstu. Płyty lubię słuchać do dziś.

No stało się – ruszył “Projekt Monster”, piąty album amerykanów z norweskimi korzeniami. „Making Monsters” miażdży już od samego początku – trójkowy marsz “Follow The Trail Of Blood” zmusza do podążania za nieco zmienionym brzmieniem formacji Andy’ego LaPlegua.

Zwiastujący krążek „Never Surrender” i kilka remixów wyprodukowanych na przełomie 2009/2010 sugerowały więcej „electro w elektro” – skondensowana realizacja, ostrzejsze lecz mniej przestrzenne brzmienie. Przyznam się, że nie bardzo widziała mi się taka zmiana, ale na szczęście Combichrist na albumie wciąż są sobą – potworem znoszącym monstrualne jajka.

W utworach zatracił się gdzieś „skandynawsko-niemiecki” klimat, czuć dosadnie że „my są już amerykany”, ale to nic złego. Wyczuwa się także lekkie skrzywienie na brzmienie bardziej „live” jak na ostatnim Front Line Assembly. I dobrze, bo po co nam trzecia podobna stylistycznie, po „Today We Are All Demons” i „WTFIWWYP” płyta. Ponadto odnoszę wrażenie, że Andy nieco zatęsknił za Icon Of Coil, stąd wokalne klubowe monstery „Slave To Machine”, „They”, powolnie zgniatający „Throat Full Of Glass”, czy depresyjno-balladowy „Through These Eses Of Pain”. Darcia japy na płycie jest znacznie mniej, jest za to dużo ostrych elektro-buzzów i całkiem sporo euro-transowych riffów.

Pierwsze przesłuchanie nie musi wyjść wcale na dobre, ale kolejne razy upewnią Was, że to świetny krążek, spójny stylistycznie, nieco mroczniejszy od poprzednich ale zarazem przebojowy, koncertowo-klubowy. I choć słychać nawiązania do Nine Inch Nails (szczególnie w „Reclamation”) czy konkurencji z [:SITD:] to LaPlegua tworzy własne, pozbawione woli potwory, z jedyną skłonnością do zabijania – i jak tu nie kochać takich potworów?

Ocena: 5/6

http://www.discogs.com/Combichrist-Making-Monsters/master/278314

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s