Liquid Sound – Liquefy (Power House rec., 2014)


Liquid SoundProdukcje chłopaka z Serbii (nie pomylić z Liquid Soul!) zazwyczaj przyjmowałem z umiarem, były nazbyt upliftingowe, choć oczywiście w konwencji psy-progresywnego transu.

W marcu nabrałem pewnych nadziei po EP-ce „Dream Zone”, która wydała się nieco mroczniejsza od wcześniejszego materiału, pozostając jednak w tej niewyróżniającej się zbytnio od innych psybasowych produkcji foremce.

Debiutancki album (nie znam tego wspólnego z Pulsarem, ale poskipowałem i nie zamierzam poznać)  zaczyna się nawet nieźle, wręcz „kraftwerkowo”, ale to tylko pierwsze akordy, po których następuje staromodny psy-progress z cukierkowatymi melodiami i oklepanym basem c0-jakiś-czas. I tak właściwie jest przez całe 70 minut, w ciągu których wyżej zapunktował „Cyber blond” a na pierwsze miejsce miał szansę „Everything About Her” gdyby nie ta ślizgana „melodyjka” po piątej minucie.

Nie czepiam się brzmienia, bo takie lubię w domu, bardziej odtłuszczone, neotransowe, niż masywnie zbasowane ataki Lyctum (którego produkcje bardzo lubię, by nie było nieporozumienia).

Zamykając japę to krążek na słoneczne dni, na dzienne imprezowanie dla przygodnych plażowiczów, bo gdybym miał go grać z wieczora chyba bym się spalił ze wstydu.

 

http://wimp.pl/album/31203602
http://www.discogs.com/Liquid-Sound-Liquefy/release/5779110

http://www.deezer.com/album/7934192

http://www.psyshop.com/shop/CDs/prh/prh1cd028.html

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s