Midge Ure – Fragile (Hypertension, 2014)


I jak tu nie popłakać się z radości, bo po ok 10 latach jest nowy solowy materiał Midge Ure’a, ale nie jako wokalisty Ultravox, a romantyka opowiadającego historie ze swego życia.

Midge nawet nie śpiewa jak zwykle, raczej „jedzie” falsetem, a w tych delikatnych kompozycjach myślę, że jego mocniejsza strona głosu mogła by zakłócać harmonię.

Aby było jasne to nie jest smętny album. Poprzedni z 2006 z kowerami to był koszmar i huragan nudy, tu jest pół-akustycznie z wyważoną elektroniką; taki pop-rock dla dorosłych, zarejestrowany niemal w całości w studiu Ure’a w Bath.

Nagrania jako osobiste pamiętnik rodziły się od czasu „Move Me”, choć „Let It Rise” to nowa wersja kawałka nagranego kilka lat temu z Schillerem, a „Dark, Dark Night” Midge stworzył z … Mobym.

Dwa numery, singlowy „Became” i „Are We Connected” mogły by, gdyby je nieco dopieścić gitarami i żywymi bębnami, wejść na drugi album reaktywowanego Ultravox, mając nadzieję, że taki powstanie.

A na koniec zachowuję sobie instrumentalny i najdłuższy „Wire and Wood” – epicki i wyszukany majstersztyk brzmieniowy.

Moja oficjalna recenzja albumu trafia gdzieś do zasobów internetu, a te słowa są tylko przedsmakiem sympatii do tego krążka. ;]

 

 

http://www.amazon.co.uk/Fragile-Midge-Ure/dp/B00K8H5VW2

 

http://wimp.pl/album/31260921

https://itunes.apple.com/us/album/fragile/id888774594

http://www.discogs.com/Midge-Ure-Fragile/master/709275
http://www.midgeure.hypertension-music.de/fragile.htm

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s