And One – Magnet: Trilogie-edition 3CD+3CD (Deutschmaschine Schallplatten, 2014)


andoneAnd One to w zasadzie Steve Naghavi, którego zarozumiałość i pycha jest proporcjonalna do jego charyzmy i zabawy jaką potrafi wykręcić na scenie. Owszem jest bucem, ale uroczym!

I dla tego z sympatią zawsze podchodzę do nowych produkcji pod szyldem And One nie oczekując rewolucji stylistycznych i brzmieniowych; jedynie mogę się zastanawiać czy będzie bardziej EBM-owo czy synth-popowo.

Wydany po dwuletniej przerwie od S.T.O.P. wydawnictwo możecie poznać w wersji 1CD, prawidłowo-podstawowej, potrójnej zawierającej kolejno na CD2 i 3 niepublikowany album EBM-owy z 2011 oraz nowe nagrania nawiązujące do lat 80 (synth-pop i… italo disco). Jest także wersja 6CD – na trzech pozostałych płytach zapisane zostały trzy koncerty And One – a że Nagvavi to sceniczne zwierze to i tak fajnie się słucha, szczególnie jeśli się widziało AO na żywo, np na Castle Party.
Do tej edycji podaję poniżej link, ale istnieje jeszcze grubas super-wypaśny, zawierający poza wspomnianym sześciopakiem różne gadżety dla super-sfrikowanego fana Naghaviego… kto wie, może i są tam repliki mleczaków albo jakieś inne osobiste przedmioty 🙂

Dobra, tyle o formatach a ani słowa o muzyce… a po co, przecież to And One, więc może być bardziej synth lub ebeemowo :]
To nie jest przecież prawdziwa recenzja tylko potok słów i wrażeń na temat płyty. A CD1 „Magnet” jest przyzwoity, monetami ekstremalnie przebojowy (Love Is Always On Your Side) i jak się kiedyś polubiło And One to ta infantylność nie drażni i traktuje się jako atut. Ale lepiej na wadze przybiera CD2 „Propeller” tzw EBM wg Naghaivego. Nie jest to wyłącznie stopa-bas-głos – to przecież And One, ale rytmu i pulsacji ty znacznie więcej a różnica w czasie (3 lata) żadna.

Ostatni kąsek to wariactwo… zabawa w lata 80 w przypominanie bezpretensjonalnych piosenek syntezatorowego popu i jak wspomniałem italo-disco (CD3 – „Achtung 80”). Nie ma tu kowerów, ale kawałki czasem coś tam przypominają… jak np „Somebody’s song” (gdyby tak „Somebody” DM było utworem do tańca?). Lubię takie zabawy z konwencją, ale nie jestem fanem akurat tego wydania. Może gdybym słuchał tej płyty osobno miałbym lepsze nastawienie, ale dziś akurat odpaliłęm sobie pod rząd trzy studyjne albumu i ta trzecia paczka już przynudza (poza bardzo udanym ostatnim „Your Pet Is A Ticking Bomb!”). Ale dwie pozostałe pewnie jeszcze posłucham. A co mi tam…

 

https://itunes.apple.com/de/album/magnet/id901336952
https://itunes.apple.com/de/album/propeller/id901335492
https://itunes.apple.com/de/album/achtung-80/id901335995

http://www.discogs.com/And-One-Magnet-Trilogie-I-Premium-Edition/release/5961586

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s