Zoot Woman ‎– Star Climbing (Embassy One, 2014)


zoot_woman-star_climbingStuart Price to zapracowany chłop i może dlatego w ciągu prawie 15 lat istnienia Zoot Woman jest to ich 4 płyta.
Mimo uwielbienia Les Rhytmes Digitales i innych projektów spod palców Jacques Lu Counta (nawet produkowaną przez niego Madonnę musiałem posłuchać) nigdy specjalnie nie lubiłem jego studyjno-koncertowego zespołu.
Nie przekonywał mnie w pełni indie-danceowy pop, choć przyznaję mu że w dużej mierze muzyka projektu była pionierska i to dzięki nim jak i chwilę później Duńczykom z WhoMadeWho zwykłe pryszczate chłopaki z gitarami spoglądali już bez odrazy na automaty perkusyjne, syntezatory, laptopy… i wreszcie 6 lat po debiucie ZT Klaxons wydali pierwszy album…
a lawina ruszyła.

Zoot Woman bawią się wciąż w swoją grę, nie sięgają po rockowe ozdobniki, nie ekperymentują. produkują popisowy synth-indie-electro-pop z dużą dawką energi i humoru. To wesoła, pozytywna płyta, która wydaje się być najbardziej przebojową (znaczy się przyjazną radiom) z dotychczasowych.
Ale trzeba też wziąć poprawkę na obecną dekadę zdominowaną przez kulturę dance i taneczno-rockowe twory. Dziś ich muzyka nie zadziwia, nie szokuje, ale potrafi wkręcić i powinna się młodzieży podobać. Mi się podoba, wciąż jestem młody 🙂

Nie jest to jednak płyta, którą będę się rozkoszował tak długo jak krążkami RuFus, Sun Airways czy Small Black, ale z kawałkiem „The Stars Are Bright” zostanę dłużej.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s