Clone – Clone (Big Cartel, 2014)


cloneusbTo może być moja płyta roku, ale nie dla tego, że stworzyli ją…

…ale zanim wyjawię kto dał życie temu klonowi, zaznaczę, że nie są to artyści powszechnie znani, choć raczej lubiani… w kręgach muzyki alternatywnej i indie folkowej. Na grupę trafiłem jak to często bywa przypadkiem, dzięki szczęśliwemu trafowi. A dopiero po trzech przesłuchaniach zbierając informacje, które będą przydatne do tego wpisu dowiedziałem się o autorach projektu.
Czytaj dalej

Reklamy

Visage – Orchestral (August Day, 2014)


visage_orchestralChyba nie mam gustu… ale mi się to podoba.

Moda na orkiestrowe koncerty nie słabnie, dotknęła wielu wykonawców, od Metallic-i przez popowych estradowców aż po Schillera czy Front Line Assembly sięgając. Natomiast krzyżówki muzyki pop z orkiestrą symfoniczną w studio to już rzadsza sprawa.
Absolutnie kultowa formacja lat 80, ikona New Romantic wskrzeszona przez Steve Strange’a reaktywacyjnym albumem z 2013 zaskoczyła pozytywnie (nie tylko mnie!). Dzięki sukcesowi płyty w marcu 2014 wystąpili na zamknięciu World Ski Jumping Championships z towarzyszeniem Praskiej Orkiestry Filharmonicznej.
Czytaj dalej

bvdub – Tanto (Quietus recordings, 2014)


bvdubtanto„Im więcej go słucham, tym bardziej doceniam.”

Nie wiem o co chodzi, ale to dość niezwykłe by w jednym roku nagrać trzy albumy a każdy kolejny jest lepszy od poprzedniego w sposób rekurencyjny; każdy podobny do siebie, ale dodający kolejne warstwy emocji i eksplorujący nieco inne muzyczne egzystencje.
Czytaj dalej

John Digweed & Nick Muir ft. John Twelve Hawks – The Traveler (Bedrock)


traveller„Ponoć ludzie nie czytają, a co książka to bestseller. Tę chyba będę musiał przeczytać.”

Spokojnie, nie zbłądziliście, to wciąż muzyczna Drewutnia, choć i o książkach S-F („Fundacjach”, „Diunach”, „Enderach”, „Światach Dysku” itp) mógłbym co jakiś czas podyskutować.
Skąd ten fantastyczno-naukowy wstęp? Jeśli się zastanawiacie to nie wiecie, że bogowie progressive i wodzowie Badrocka postanowili by ich autorski album był ilustracją do książki Johna Twelve Hawks „The Traveller” (sprawdzałem, polski nakład jest wyczerpany i jedynie jakieś poszczególne sztuki trzeciej części trylogii jeszcze można znaleźć na targach).
Czytaj dalej

Kiasmos – Kiasmos (Erased Tapes, 2014)


kiasmoscdIslandia, zimna kraina gorących gejzerów – Kiasmos jest tym drugim”

To dość zaskakujący projekt choć jego początki sięgają 2009 gdy Ólafur Arnalds wspomagał synth-chillwave-popowy Bloodgroup, w którym Janus Rasmussen jest klawiszowcem i wokalistą. To zaowocowało wspólnymi dwoma nagraniami pod szyldem Kiasmos; na trzecim albumie Bloodgroup neo-klasyczny mistrz dołożył swe „stringi” a panowie wspomagali się w międzyczasie na swoich live’ach.
Obaj mimo, że zorientowani na zupełnie inną muzykę postanowili zagrać coś do klubu, na potańcówkę.
Czytaj dalej

Son Kite – Prisma (Iboga, 2014)


sonkite_prismaWróciła moda na Goa, wrócili i Son Kite… ale z progresywnym minimalem.”

Być może więcej słów poza tym wstępniakiem Wam nie potrzeba, ale ja czuję potrzebę rozwinięcia.
Cytując siebie:
[…] …duet nagrał materiał jako Son Kite lecz zremiksował jako Minilogue,…[…]

To chyba oczywiste spostrzeżenie, każdego kto czekał te 10 lat na muzykę po tym szyldem i jest lekko zaskoczony. Ale czy zaskoczony negatywnie?
Czytaj dalej

iamamiwhoami – Blue (To Whom I May Concern, 2014)


iamamiwhoami_BLUEO jednych świetnie się mówi chyba tylko dlatego, że są zza Atlantyku, ale ja o tych powiem lepiej, choć są tylko zza Bałtyku.

Było wielce prawdopodobne, że nie posłucham tej płyty wcale, utknie na stercie „płyt do posłuchania kiedyś”, ale do kolejnego numeru Laifa trzeba było wybrać jakieś dźwięki, które można podetknąć jakoś-tam myślącej, nie EDM-owej młodzieży. No to zrobiłem pre-selekcje materiału listopadowo-grudniowego stawiając właśnie na projekt Jonna Lee.
Czytaj dalej