Locust – After The Rain (Editions Mego, 2014)


locust_afterNawet nie myśl, by słuchać tej płyty w biegu.

Nie liczy się ilość, a jakość, a Mark Van Hoen to jeden z muzyków, który przez ponad 20 lat nagrał sensowną ilość płyt jednocześnie uczestnicząc w takich ważnych projektach jak Locust (solo), Autocreation, Scala. Ponadto po pracy nad „Pygmalion” Slowdive spiknął się w zeszłym roku z Nealem Halstedem jako Black Hearted Brother. A na dobitkę od czasu do czasu nagrywa pod własnym nazwiskiem.

Nazwę Locust pamiętają najstarsi „drwale” oraz ci, którzy odnotowali zeszłoroczny krążek, nagrany po ponad 10.letniej przerwie pod tą nazwą. Stąd może nieco dziwić ukazanie się już kolejnego, choć wydanego w ramach oficyny Editions Mego.

Droga jaką przebył przez ponad 20 lat Mark jest zdumiewająca, choć elektronicznie konsekwentna (poza projektem BHB).
Dwie pierwsze płyty to fundamenty nowej elektroniki, z której uformował się IDM; kolejne dwie, bardziej przystępne, wkroczyły małym palcem na tereny trip-hopowego universum, zaś dwie ostatnie wróciły do okablowanego świata analogów. I choć pierwszy powrót przyniósł bardziej klasyczną, eksperymentującą formę od jakiej dał się poznać Locust, tak tegoroczna płyta jest ambientową akupunkturą wedle nauk sifu Eno.

Pierwszy raz kiedy ją posłuchałem podczas pracy nie byłem zadowolony, wręcz rozczarowany, jednak wystarczyła druga okazja, ta podczas, której piszę te słowa, by pokazało się jej piękno. Większość kawałków jest pozbawiona perkusyjnego rytmu (poza promującym leciutkim „I’ll be There” i jescze dwoma utworami), ale nie są to płaszczyzny rozlanych brzmień. To krótkie melodie, spokojne, melancholijne, nastawione na zadumę i idealne do wlepiania się w padające na szyby krople deszczu. Momentami jak w „Colonnades” jest cukierkowo, niczym muzyka z pozytywki choć chwilami powieje zimnym wiatrem zacinając śniegową mieszanką.
W przeważającej większości utwory trwają po ok 3 minuty, będąc ambientowymi miniaturami, a każda z nich ma swój klimat, urok i ukryte piękno niczym nieobrobione kamienie szlachetne. To sprawia, że to płyta na specjalne okazje lub odpowiednie chwile, w których pośpiech jest najmniej wskazany.

 

 

 

http://www.deezer.com/album/8498119
http://wimp.pl/album/34304199
http://editionsmego.com/release/EMEGO-205
http://www.discogs.com/Locust-After-The-Rain/master/744303

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s