Sonic Entity – Altered Fiction (TesseracTstudio, 2015)


sonicentity_alteredfictPsy-progressive połyka swój ogon, ale są chwilę gdy taka przekąska nie dławi a bawi.

Serbski producent od szyldem Sonic Entity zdobył moje uznanie EP-ką „Lysergic” i od tamtej pory śledzę jego poczynania. Zazwyczaj nie zachwycam się jego kolejnymi produkcjami, choć na pewno nie są mi tak obojętne jak choćby … no ok, dla dobra sprawy nie będę wymieniał tych „gorszych, więc wspomnę o tych lepszych. 🙂

Jego muzyka na pewno stoi na równi z takimi tuzami basowych walcowań jak Etic, Echotec czy Egorythmia (nie wiem czemu wszyscy akurat na E) a na dokładkę kumpel Lyctum, a jego drugi album nie czekał u mnie w kolejce na odsłuchanie – dziś cyfrowa premiera, dziś opis (na nośniku fizycznym był dostępny od 8. lutego).
A skoro tyle słów już popełniłem, to chyba warto… i owszem. To album który nie rozczaruje zwolenników (niekoniecznie klubowiczów) mocnych, rollujących basów, latających zjaw, arpeggiów i dusznej, niczym z wyjętej z grobowców Inków atmosfery.
Owszem, te określenia są dość typowe dla psy-progressive, ale ważny jest klimat, sposób jak zostały podane, przekazana energia i umiejętność hipnotyzowania za pomocą tego zestawu.

„Altered Fiction” jest albumem bardziej spójnym stylistycznie i jednorodnym brzmieniowo niż debiutancki „Twister”, mniej zorientowanym na parkiet (choć oczywiście to zdecydowanie klubowa stylistyka, ale tego rodzaju mrok nie będzie pasował na prime-timey, lepiej wprowadzi w fluorescencyjny mrok nocy) i nawiązujący lekko do melodyki goa, która przeżywa swój renesans. Co ciekawe nie ma na nim właściwie tripletów poza krótkim fragmentem w finałowym „Irukanji” (ciekawe swoją drogą czy chodzi o meduzę Irukandji czy o coś innego), a 71 minut spędzone z albumem po pierwszym przesłuchaniu zostawiło mnie z uczuciem niedosytu.

http://www.deezer.com/album/9704812
http://wimp.pl/artist/3885305
http://www.psyshop.com/shop/CDs/tes/tes1cd024.html

Reklamy

One thought on “Sonic Entity – Altered Fiction (TesseracTstudio, 2015)

  1. Pingback: Bilans 2015: Albumy Top20 – piękno zmieszane z błotem | Drewutnia dRWALa Drągala

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s