Desert Dwellers – The Great Mystery (Black Swan Sound, 2015)


desertdwellers_greatmysteryIle płyt trzeba nagrać „na próbę”, by wydać debiut?”
To pytanie w dużym stopniu określa formację jaką jest duo tworzone przez DJ Treavora Moontribe i Amani, którzy od lat 90 związani są z kolektywem Moontribe i ze ślimaczą sceną psychodeliczną, prezentując muzykę medytacyjną i chillout w wielu miejscach świata. Jak do tej pory poza DJ-ką i live-actami realizowali się na płytach będącymi oprawami pod medytację i yogę (co nie znaczy, że nie nadawały się do słuchania dla przyjemności), wydawali także EP-ki oraz całkiem fajne albumy z rmaxi ich dźwiękowych pomysłów.
Czytaj dalej

Reklamy

Blancmange – Semi Detached (Cherry Red, 2015)


Blancmange_SD_CoverBlancmange to dobry zespół… tylko wydaje słabe płyty.

Nie do końca wiem skąd bierze się ten paradoks – grupa (duet onegdaj) w latach 80 potrafiła nagrać kilka rewelacyjnych numerów, ale ich płyty jako całość nie były aż tak oszałamiające. Taneczne single z debiutu, ckliwy hit wszech czasów „Waves”, motoryczne kilery z drugiego krążka i kower ABBy lepszy od oryginału. A pośród nich mierne wypełniacze niczym odcinki-zapychacze pełno-sezonowych seriali.
Czytaj dalej

The Prodigy – The Day Is My Enemy (Take Me To The Hospital, 2015)


The-Prodigy-The-Day-Is-My-EnemyWiele było głosów, że to będzie zła płyta… i co? Łyso?

Po dwóch dość przeciętnych singlach zapowiadających album było niemal pewne, że nowy krążek legendarnych The Prodigy będzie nudny. I co? Pewnie już słuchaliście, bo iTunes umożliwił stream wydawnictwa kilka dni przed oficjalną premierą (30.03.2015), a w obecnych czasach chyba tylko hipsterzy słuchają płyt po oficjalnej premierze… I to z kaset…
Czytaj dalej

Gaudium – Stories of a Viking (Iboga, 2015)


gaudium_viking„Thor u Marvela to jakaś popierdułka. Wikigowie w utworach Gaudium to potęga!

Transowy rok zapowiada się dobrze. Po udanym albumie Sonic Entity, oczekującym w kolejce pewniaku Terrafractyl, od kilku dni w głowie dudni mi Gaudium. Ku zaskoczeniu album zarówno w formie muzycznej jak i treści proponuje nieco nowości.
Mitologia Nordycka nie jest częstym gościem psy-transu. Wiadomo, szwedzkie metale i inni piewcy śmierci, zagłady i zniszczenia 6 strun i obniżonego basu sieją tematem często. Transowcy nie, szczególnie ci fluorescencyjni zazwyczaj snują po raz kolejny hinduskie opowieści lub odkrywają tajniki Inków.
Czytaj dalej

Brodinski – Brava (Parlophone / Warner, 2015)


brodinski_bravaChyba zgłupiałem! Podoba mi się muzyka, której nie lubię.

Ta płyta miała po prost fuksa!
Po pierwsze, kiedy dotarł do mnie krążek Brodinskiego, zastanawiałem czy posłucham go w całości. Ale skipując kawałek po kawałku, by stwierdzić czy mnie ta produkcja zainteresuje, postanowiłem dać jej szansę.

Po drugie, album odłożyłem na tzw drugi etap… a płyty z tak zaklasyfikowane rzadko doczekują na moje przesłuchanie (no chyba, że w przyszłości pojawia się dobra płyta dawnego wykonawcy, wtedy to uzupełniam „bazę w głowie” i wyciągam ze „sterty”).
A po trzecie z jakiegoś powodu brzmienie tej płyty nie dawało mi spokoju i bez większych opóźnień po nią sięgnąłem. Jednak…
Czytaj dalej

[TESTER] Satellite Stories – Vagabonds (XYZ Music, 2015)


SatSto-VagabondsTo już trzeci album, do tej pory nie znanej mi formacji z Finlandii (a sądziłem, że są z Australii).

Miłe, w miarę skoczne i pozytywne, jak debiut Two Door Cinema Club. Ale chyba raz mi wystarczy… i tego wpisu też.
Czytaj dalej

Blutengel – Omen (Out Of Line, 2015)


blutengel-omen„Wycie z cienia, jak co roku.”

Będzie krótko i zwięźle, bo szkoda marnować wielu słów na kolejny album zespołu, który wciąż w taki sam sposób udaje wampiry.

Nie za bardzo wyobrażam sobie oddanego fana niemieckiej formacji, bo jakoś nie mieści mi się w głowie by na serio traktować tego rodzaju kabaret – pomieszania gotyku, dark wave i future-popu zarówno pod względem dźwiękowym jak i wizualnym. …aha, i wcale mi nie przeszkadza język niemiecki, bo w pewnych stylistykach ta mowa jest o wiele bardziej dopasowana niż anglojęzyczne kluski.
Czytaj dalej

Camouflage – Greyscale (Bureau B, 2015)


camouflage_greyscaleSynth-pop z kinowym rozmachem i przewidywalnym zakończeniem.

Jak wielu z Was miało dość czekania na nowy materiał niemieckiego zespołu, który zasłynął dzięki Tomkowi Beksińskiemu jako podróbka Depeche Mode? Ja specjalnie nie czekałem, ale przecież nie zmartwiłem się gdy album się pojawił, czego dowodem jest ten wpis, bo płytę posłuchałem chwilę po premierze 6 marca.
Czytaj dalej

Adam Fielding – Obscurer (AF, 2015)


adamfielding_obscurerAnalogowa dusza ilustracyjnej elektroniki.

Chciałem tak zacząć patetycznie, inaczej niż zwykle, bez „chwytliwej zajawki” gdyż i nowy album Adama Fieldinga jest inny. Przynajmniej od jego dotychczasowych produkcji. Oczywiście to wciąż muzyka elektroniczna, ale bardzo zwięzła, skromna, oszczędna w brzmieniu i raczej archaiczna.
Czytaj dalej

Chronos – Technologia (Mystic Sound, 2015)


chronos_technologiaGdy nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo że o pieniądze… ale nie tym razem. Album jest za free!

Mimo dużej sympatii dla rosyjskiego muzyka (tak, muzykom odpuszczam) mam nieco zaległości w słuchaniu jego ostatnich albumów wydanych po duecie Venus vs. Mars. Przystopował mnie nieco nazbyt ambientowy „Helios”, ale spróbowałem oczywiście nowego tytułu, tak z ciekawości… a nuż…
Czytaj dalej