Robert Leiner – Melomania (Hoga Nord, 2015)


robertleiner-melomaniaNiektóre płyty są jak alkohol. Można je wchłaniać gdy skończymy 21 lat.

Ten kto kształcił się w technikum muzyki elektronicznej w latach 90 wie, że Robert Leiner jest europejskim fenomenem jak jego skandynawski sąsiad i „kumpel po labelu z młodości” Geir Jenssen (Biosphere), mimo że nagrał zaledwie trzy długogrające płyty – jako Source, The Source Experience i pod własnym nazwiskiem. Po 21 latach od ostatniej spotkała wyznawców niespodzianka. Źródło ożyło!
Czytaj dalej

Haldolium – Hx (JR Recordings, 2015)


Haldolium-hxDziesiąty album, ale totalnie nie trafiony w dziesiątkę.

Transowy niemiecki duet Haldolium, kiedyś tak intrygująco wiercący psy-progressivem jedzie na równi pochyłej w dół. Powoli osiągają poziom dna produkcji ze Spin Twist czy nowszych Blue Tunes. Rąbany progress, który z psychodelicznym transem nie ma już wiele wspólnego.
Czytaj dalej

[TESTER] Herbert – The Shakes (Accidental, 2015)


Herbert_-_The_ShakesMathew Herbert porzucił eksperymentowanie i stworzył „coś dla ludzi”… Tak, dla ludzi, którzy maja cierpliwość wysłuchać w całości.

Liczyłem na ten album, po wyrywkach zaciekawiał, a wypuszczony z klipem „Peak” był świetny.
Czytaj dalej

Active Child – Mercy (Vagrant, 2015)


activechild_mercyJak nie white r’n’b, to dark pop.

Active Child zawrócił mi w głowie EP-ką „Rapor” z 2013, dopiero wtedy uzupełniłem „stany magazynowe” o debiutancki album „You Are All I See”. I choć nie zrobił na mnie piorunującego wrażenia, to na nowe długogrające wydawnictwo czekałem. A warto było, oj…
Czytaj dalej

[TESTER] Roni Size – Take Kontrol (Mansion Sounds, 2014)


RoniSize-Take_KontrolByć może się mylę, ale płyta tak kiedyś ważnego artysty przeszła zupełnie bez echa. Ukazała się w połowie 2014, a ja na nią trafiłem niemal rok po premierze.

Nie specjalnie mnie interesuje co w dnb się dzieje, ale tej klasy premiera powinna być zauważalna dla osób, które muzyką interesuje się w praktycznie zawodowo.
Czytaj dalej

ASC – Imagine The Future (Samurai Red Seal, 2015)


asc_imgfuture„Wreszcie ambient, przy którym nie uśniecie!”

ASC, James Clements, to jeden z tych muzyków, dla których drum’n’bass był tylko początkiem, a tak jak go modyfikował wprawiało niekiedy w osłupienie. Przez ponad dekadę z gatunkiem dokonał takich cudów, że od od kilku lat w jego muzyce nie ma nawet swądu trupa dnb (tak, wiem, są tacy, którzy wciąż wierzą w życie pozagrobowe).
Czytaj dalej

Ace Ventura – Paradise Engineering (Iboga, 2015)


AceVentura-ParadiseEngineering„Udało się raz, to i może drugi się uda…”

Ace Ventura, tak jak ten filmowy, jest znany i lekko gwiazdorsko pokręcony. Waszak jego płytowy debiut z 2007 powspinał się na kilka szczytów i do dziś słucha się go z duża przyjemnością. Mając zapewnione miejsce na każdym ważnym i mniejszym festiwalu jak i w klubach nie kwapił się z wydaniem drugiego krążka (pomijam rmx album, bo to jego przecież maglowali). Co prawda singlowych numerów, bardzo często w kooperacjach, nastukał się jak minerałów ludzik z Micecrafta, lecz wśród nich trudno szukać jakiegoś szczególnego „hitu”, nie ujmując nim nic z jakości.
Czytaj dalej

Nosaj Thing – Fated (Innovative Leisure, 2015)


NosajThing-Fated„Ja też nagrywam brudnopisy, ale ich nie wydaję.”

Dwie wcześniejsze płyty Amerykanina można było traktować jako substytut muzyki Boards Of Canada, gdy ci milczeli. Nowy album nie sprawdza się jako zamiennik. Bardziej pasuje do niego hasło „prawie jak muzyka”.
Czytaj dalej

Lars Leonhard – Passenger At Night (BineMusic, 2015)


larsleonhard_passengers„Lato jest i nie mam ochoty na bryzę znad norweskich fiordów.”

…żeby nie było, Lars Niemcem a nie Norwegiem jest, ale specjalizuje się w dub-techno owianym chłodem spod podbiegunowych rejonów. Tylko jak długo można tkwić w tak specyficznej i jednorodnej stylistyce?
Czytaj dalej