Die Krupps – V: Metal Machine Music (Oblivion, 2015)


diekrupps-v_mmmUwaga! Opuszczacie strefę bezpieczeństwa na własną odpowiedzialność.

Zupełnie nie wierzyłem w tę płytę, dźwiękowe zapowiedzi jakie pojawiały się przed albumem nie napędzały we mnie spirali oczekiwania. A gdy pierwszy raz posłuchałem album nie wiedziałem czy to Kruppsi żartują ze słuchaczy czy z siebie…
Po drugim razie wszystko stało się jasne.

Gdy Die Krupps przeprowadzili swą pierwszą metamorfozę w 1987 (jeśli ktoś nie pamięta to oni krzesali pierwsze EBM-y zaraz po z D.A.F. od początku 80s) zaczęli grać mocniej, głośniej (ale nie szybciej), a na początku dekady lat 90. powstały znamienne „I” i „II – The Final Option” – esencja brzmienia niemieckiej formacji jak i fundamenty wybryku stylistycznego zwanego Neue Deutsche Harte z monstrualnie jarającym świat Rammstainem. Ci drudzy sięgnęli niebios popularności, a protoplaści nagrywali co raz słabsze płyty, trzymając blisko oddanych fanów, ale nie wspinając się na sprzedażowe listy.

Dwie kolejne płyty, mimo dobrych momentów (szczególnie „Odyssey Of The Miknd III”), nie zachwycały i potrzeba było kilku dobrych lat, a właściwie ponad dekady, by Engler i Dorper połączyli siły ponownie (dla orientacji w gwiazdach ten drugi odszedł dość szybko z zespołu zakładając legendarny syth-popowy projekt Propaganda z Caludią Brucken).

I tu zaczęła się „szopka”. Pierwszy długograj z nowego millenium poza cytatem tytułu z ich kultowego dokonania wraz z Nitzer Ebb (1987) kalkował także okładkę słynnego „nojzowego” krążka Lou Reeda. Muzyka zaś była wypadkową EBM-u z klasycznym rockowym Die Krupps jednak z elektroniką grającą pierwsze… elektrony. Nie było źle, płyta zaskoczyła pozytywnie.

Minęły dwa lata i na początku tego tygodnia (31.08.2015) ukazała się 8 (nie licząc mini-albumów i tych z rmxami) płyta. I tak jak przy poprzedniej jest cytat w tytule – tym razem sięgnęli po mistrzowski singiel promujący „I” a w numeracji pojawiła się piątka. Można stawiać, że czwórką była „Paradise Now”, bo raczej elektroniczna (i niemieckojęzyczna) „Machinist Of Joy” wyłamywała się z konwencji mieszania elektroniki z metalem. Okładka również jest jakoś znajoma – czuję, że każdemu skojarzy się przede wszystkim z Mad Maxem. Choć oczywiście filmów post-apo było jeszcze wiele to Mad Max był tym epokowym kamieniem milowym w rozwoju gatunku. Myślę że spółka Engler/Dorper w ten sposób porównuje swój zespół. I słusznie, są tak samo kultowi – istnieją do 35 lat!

Pozwoliłem sobie na więcej słów niż zazwyczaj, ale poniosło mnie, słuchając po raz czwarty tej płyty, która z każdym kolejnym razem robi się lepsza! To nic, że brzmienie i rozwiązania są znajome – taka jest konwencja i kwintesencja mechanicznego metalu, który stworzyli Niemcy. To także bez znaczenia, że gdzieś tam pada cytat z „The Dawning of Doom” a „Alive In A Glass Cage” to niemal przeróbka (bardziej taneczna) „Disciples Of Discipline” z „I” gdy z głośników leci taka moc. Lekko brudna, jakby niedorobiona, sprawiająca wrażenie garażowej produkcji jednak niezwykle precyzyjna i skierowana w zmysły by je rozruszać.

Spokojnie można powiedzieć, że to płyta na jaką fani „metalowego” Die Krupps czekali. Wybuchowa i choć często składana ze starych elementów to absolutnie nie można powiedzieć, że nieudana. Na pewno lepsza niż ta kończąca ich karierę przed początkiem Y2K i mająca najlepsze cechy trzech poprzednich!  Więc morda w kubeł. Ta płyta zniewala.

 

 

 

http://www.deezer.com/album/10974628
http://listen.tidal.com/album/49815738
https://itunes.apple.com/de/album/v-metal-machine-music/id1027485478
https://play.google.com/store/music/album/Die_Krupps_V_Metal_Machine_Music?id=Bpk6mee6gqyznkahhtsliaeqpqm
http://www.discogs.com/Die-Krupps-V-Metal-Machine-Music/master/878472

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s