The Black Dog ‎– Neither/Neither (Dust Science, 2015)


blackdog_neitherTeraz rozumiem, jak to jest gdy ktoś wyciąga asa z rękawa.

Formacja, która od 25 lat przedstawia swą interpretację techno nie powinna już zaskakiwać. Stąd z lekką obojętnością spojrzałem na ich nową płytę, ale z szacunku i sympatii posłuchałem chwilę po premierze. I się zdziwiłem!

Historia The Black Dog zaczyna się równocześnie z historią IDM i nowej stechnicyzowanej elektroniki, a Ken Downie wraz z „braćmi” Dust regularnie wypełnia przestrzeń brzmieniami, których nie da się ignorować.
Kto ma wiedzieć ten wie, a kto nie tego poinformuję, że projekt ewoluował pod różnymi nazwami. Finalnie w latach 90 ze składu odeszła dwójka muzyków, która tworzyła poboczny projekt Plaid i z powodzeniem działa do dziś w kultowej wytwórni Warp. Natomiast Downie opuścił macierzysty label i powrócił w 2005 wraz z ekipą Dust Science Recordings wydając albumy raz dla nich, raz dla równie zasłużonej technicznie Soma.

Tyle jazdy historycznym rysikiem. Czas na teraźniejszość, w której czarny pies okazał się być czarnym koniem. Wydawane co jakiś czas płyty, choć interesujące, przykuwały moją uwagę raczej na chwilę. Nie wzbudzały większych emocji, lecz na pewno nie skazałbym ich na zapomnienie – zdarza mi się wracać do niektórych. Podejrzewam, że z „Neither/Neither” będzie inaczej, bo słuchając jej po raz kolejny, mimo spokoju i harmonii nie osiągam punktu krytycznego – znużenia, które każe mi się z nią rozstać.

Album rozwija się bardzo powoli, od ambientowych smug, muśnięć metalizowanych brzmień, przez delikatne jak iskrzenia prądu uderzenia old-skoolowego automatu perkusyjnego TR-808, przez konstrukcje składane z IDM-u i post-dubstepu (czyli pozbawionego buczenia szarańczy dla gimbazy) po numery, które śmiało mogą śmigać w klubie i konkurować z tymi z serii niedawnych EP-ek „The Sound Of Shaffield”.
Prawdę mówiąc, gdy wychodziły owe EP-ki spodziewałem się zbiorczego wydawnictwa, tak jak to panowie zrobili z EP-kami wspierającymi album „Liber Dogma”. Na szczęście dla nas, szanujących się słuchaczy materiał okazał się być premierowy. I śmiem twierdzić, że to najlepszy soundtrack zdegenerowanej sfrustrowanej zachodniej cywilizacji. Ponury i smutny a chwilami kipiący złością i agresją. Można go interpretować idąc za wypowiedziami twórców, ale i odbierać bardzo indywidualnie, gdyż to przecież muzyka instrumentalna, plastyczna i pobudzająca wyobraźnię.

Po interesującym, ale nazbyt technicznym „Liber Dogma” ten materiał oferuje więcej emocji i ukrytej melodyjności, którą zasłynął ten projekt na początkach swej działalności. Nie twierdzę jednak, że The Black Dog wraca do korzeni, to rozdział zamknięty, a ich współczesna melodyka opiera się bardziej harmonii i koegzystowaniu różnych płaszczyzn brzmieniowych, jak i dialogu szarpanych akordów z rytmem.
Ten odpowiedni dobór proporcji, wyważenia i smaku sprawił, że płytę z każdym kolejnym razem doceniam coraz bardziej. Dotarłem do takiego punktu, że zaryzykuję i powiem, że album prawdopodobnie trafi do mojej trójki najlepszych płyt tego roku.

http://www.deezer.com/album/10950586
http://listen.tidal.com/album/49714717
https://pro.beatport.com/release/neither-neither/1575431
https://play.google.com/store/music/album/The_Black_Dog_Neither_Neither?id=Bqazvdeujq4d52pjjaqyp4lcd7y
https://itunes.apple.com/us/album/neither-neither/id1021128105
http://www.discogs.com/The-Black-Dog-NeitherNeither/master/872003

Reklamy

2 thoughts on “The Black Dog ‎– Neither/Neither (Dust Science, 2015)

  1. Ja jednak częściej będę wracał do Radio Scarecrow, która parę lat temu mnie zmiażdżyła i była dla mnie symbolicznym powrotem tBD. Późniejsze Music For Real Airports, choć odmienne, także robiła wrażenie. Neither Neither jeszcze dam szansę.

  2. Pingback: Bilans 2015: Albumy Top20 – piękno zmieszane z błotem | Drewutnia dRWALa Drągala

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s