New Order – Music Complete (Mute, 2015)


neworder_musiccompleteMiało wyjść jak zwykle, i co… zatkao-kakao?

Nie ma co gadać i się spierać, powrót New Order w wydaniu fonograficznym to wydarzenie. I choć grupa pojawiła się w 2013 z wykopaliskowym albumem „Lost Sirens” cofającym słuchaczy do sesji z 2005 roku to nie specjalnie o tym fakcie chcemy pamiętać tak jak o pobocznym projekcie wokalisty Bernarda Sumnera – Bad Lieutenant. I tu i tam coś nie grało. Tym razem muzyka jest absolutnie kompletna! Tym bardziej, że mimo braku Petera Hooka wróciła pieścić klawisze Gillian Gilbert.

Muzycy New Order otrzepali się z kurzu i zamiast gonić własny ogon postawili na współpracę. Ponownie przy konsolecie bandę w jednym numerze wspomógł Stewart Price (a.k.a Jacques Lu Cont / Thin White Duke / Les Rythmes Digitales) przy dwóch innych Tom Rowland, tak ten bardziej miśkowaty Chemical Brother(s) a także kółko wokalne z Brandonem Flowersem (The Killers), Elly Jackson (La Roux), Denise Johnson (to jej głos rządzi na absolutnie kultowej „Screamadelice” Primal Scream z 1991) i Iggy Popem (Bóg-ojciec Wszechmogący rock’n’rolla) na czele.

Gości jest moc, ale i moc jest w muzyce. Zapowiadający album singiel „Restless” zwiastował powrót w dobrym stylu do albumu „Republic” (1993), ale opublikowany tuż przed wydaniem płyty „Plastic” akcentował już nawiązania do „Technique” (1989). Pozostało tylko czekać na całość by rozwiać wątpliwości, bo dwie, mimo że pozytywnie nastrajające przystawki ogrzewano na starym oleju.

Wraz z okryciem kart stało się jasne, że New Order wybrali w zasadzie drogę bezpieczną, nie licząc zbytnio na nowych fanów a starając się maksymalnie zadowolić całkiem pokaźne grono dotychczasowych. Tak postąpili dziadkowie z Ultravox i a-ha – zadziałało. Na szczęście Sumner z ekipą nie jadą po bandzie swej historii wyłącznie łącząc charakterystyczną gitarową melodykę z elektronicznymi bitami młodszego pokolenia. Co prawda głównie tego oczekiwałem, jednakże nie spodziewałem się tak wyraźnych rytmów disco („Tutti Frutti / People On The High Line”) czy klimatów przypominających mi Sebastiena Telliera z mruczącym Popem. Poza wywrotowym „Unlearn This Hatred” (tu mocno słychać produkcję Toma z Chemical Brothers) reszta jest jak najbardziej wpasowana w znaną już gitarowo-elektroniczną konwencję niegdysiejszych budowniczych nowego alternatywnego popu.

Zastanawiam się, czy ta muzyka może w jakikolwiek sposób trafić do 20 latków, pewnie nie, ale ci co pamiętają świetność New Order, którzy nie jeden raz pogubili trampki hasając przy „Blue Monday” będą jarzyć michę, bo ta płyta bardzo cieszy i nie rozczarowuje. Nowy porządek został odnaleziony w staro-nowo-mowie.

http://tidal.com/album/51694447
http://www.deezer.com/album/11274954
https://play.google.com/store/music/album/New_Order_Music_Complete?id=B33tptqto36z3apwrj7ls6qf3am
https://itunes.apple.com/us/album/music-complete/id1004091343
http://www.discogs.com/New-Order-Music-Complete/master/888906

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s