Bersarin Quartett – III (Denovali, 2015)


bersarinquartett-iiiStojąc na krawędzi smutku nad przepaścią melancholii.

Jaka jest różnica między smutkiem, melancholią a przygnębieniem? Kiedyś melancholią określano to co teraz nazywamy depresją, więc na pewno nie można mylić jej ze zwykłym smutkiem. Ale czy to stan bliższy przygnębieniu? Na te pytania odpowie nowy, trzeci album Thomasa Buckera, używającego mylącego szyldu Bersarin Quartett. Odpowie, jeśli wystarczająco się skupisz.
Czytaj dalej

Reklamy

Majical Cloudz ‎– Are You Alone? (Matador, 2015)


majicalcloudz-areyoualoneSzukamy, ale czy tam gdzie powinniśmy?

Filozoficznie zacząłem, bo to taka płyta, ale zanim w nią uderzę słowem uchylę rąbka prywatnej tajemnicy, której się nie wstydzę zdradzić.
Zignorowałem już niejednego wykonawcę, odkrywając go „nie w porę”, ale nigdy tak naprawdę nie jest za późno. Duet Majical Cloudz leżał z poprzednim albumem „Impersonator” w przegródce ‚07.2013’ i pewnie by tak czekał gdybym zupełnie przypadkiem nie wciągnął jednym uchem „Are You Alone?” (premiera: 16 października 2015).
Czytaj dalej

Kamp! – Orneta (Brennnessel, 2015)


kamp-ornetaUmarł król! Niech żyje król Maciuś I

Zaskoczenie było spore, kiedy to w czwartek 22. października polskie trio ogłosiło „jutro ukazuje się nasz drugi album”. Ciekawe czy byli tacy, którzy czatowali do północy, by przypilnować pojawienia się albumu na streamingach lub lecieli z rana do „sklepu za rogiem”. Po ilości opinii i recenzji publikowanych na blogach i serwisach od samego rana można tak sądzić. Tym samym okazało, że jest to najbardziej wyczekiwana tegoroczna polska płyta. I świetnie!!!
Czytaj dalej

[BOCZNICA] Dave Gahan & Soulsavers – Angels & Ghosts (Columbia, 2015)


ganan_soulsavers-angelsandgostsCzasem dobrze obudzić w sobie bluesa.

Trzy lata temu zignorowałem album alternatywnego zespołu z północy Anglii, na którym pojawił się Dave Gahan. Udzielał się tam wokalnie i jako kompozytor. Wtedy próbowałem posłuchać w całości, ale nie dałem rady – hybryda bluesa i gospel w rockowej oprawie do mnie nie przemawia.
Czytaj dalej

John Beltran – Espais (Delsin, 2015)


johnbeltran-espaisNa początku było techno a ostał się ambient.

John Beltran swoje w rozwoju nowej elektroniki dość już namieszał. Wytłukł wszystkie bity jakie były do wybicia w techno pod dyktando C. Craiga i D. Maya i zwrócił się ku bardziej wymagającym uwagi formom. Zaprzeczeniem tego są co prawda wydane w tym i poprzednim roku EP-ki (choćby dwie ostatnie „Flux” i Safardic”), ale albumy pozostają wolne od klubowych bitów, a na tym najnowszym właściwie wcale ich nie ma!
Czytaj dalej

St Germain – St Germain (Parlophone, 2015)


stgermain-stgermain10 lat po słynnym filmie „Back To The Future” powstała muzyka przyszłości.

Nie ma chyba głąba, który by nie rozumiał jak znaczący pływ miał francuski kompozytor i producent Ludovic Navarre swatając najpierw house i downtempo z jazzem. Obecny lounge a w szczególności francuski house nie był by taki sam. A chłop wydał dopeiro co trzecią płytę.
Czytaj dalej

Real Lies – Real Life (Marathon Artists, 2015)


reallife-realliesNi ta płyta dobra czy wybitna, po protu zaj***sta!

Zastanawia Was ten wstęp? Mnie zastanawia co ma we łbie „spocona baba niosąc siaty z ‚Biedy'”, która na pytanie ankietera mówi, że lubi DOBRĄ zabawę, film, książkę albo muzykę. W takim umyśle ‚dobra’ może okazać się i muzyka biesiadna a filmem serial o Kiepskich. Dlatego ja nie twierdzę, że album, na który w tym roku czekałem jest DOBRY – jest szczególny i świetny!
Czytaj dalej

Metroland – Triadic Ballet (Alfa Matrix)


metroland-triadic_ballet„Klonowanie to przyszłość, ale czy zbawienie?”

Andy de Decker i Sven Lauwers mają trzy muzyczne miłości – Nitzer Ebb, Kraftwerk i Depeche Mode. Najpierw jako Ionic Vision przez dwie poprzednie dekady tłukli po garach wyłamując nie jeden klawisz kopiując pierwszych z wymienionych idoli. W obecnej dekadzie zrzucili brudne ciuchy mechaników samochodowych, wdziali białe koszule, krawaty i zasiedli w biurze projektując elektronowe wersje Kraftwerk. Czy w następnej dekadzie je opuszczą i zostaną neo-hipisami, post-rockersami oddanymi modzie Depeche, zobaczymy. Ale póki co, można cieszyć się z ich kolorowych kalkomanii.
Czytaj dalej

N.A.S.A. – Stolen Moments (Iboga Digital, 2015)


nasa-stolen_momentsWszystko kiedyś się znudzi, ale od czego są restarty!

Drugi album duńskiego producenta grywającego z powodzeniem od kilku dobrych lat jako N.A.S.A. (to nie ten „hip-hopowy” projekt) nie był prze zemnie wyczekiwany. Stąd niespecjalnie śledziłem co dzieje się na jego podwórku, tym bardziej, że co jakiś czas trafiały we mnie zwykłe psy-progresywne klepaki. Ale tak z niezaspokojonej ciekawości poskipowałem płytę by sprawdzić jak szybko „trafi do kosza”. I tu zaskoczenie. Podwórko uporządkowane, przewietrzone i jakby całkiem nowe.
Czytaj dalej

OTT – Fairchildren (Ottsonic, 2015)


ott-fairchildrenSłuchanie tej płyty jest jak czekanie na Godota. Na szczęście są inne czasy.

Dlaczego taki wstęp (zajawka, hedaline, jak tam kto woli)? Bo teraz czekanie nie jest problemem, nawet jeśli autobus się spóźnia. Bierze się telefon (sprawdza msgi, społecznościówkę, pocztę lub pyka w gierkę) albo książkę (w wersji z drzewa lub e-) i czas jakoś leci.
Czytaj dalej