Hearts Of Black Science – Signal (Progress Productions, 2015)


hobs-signalPragnienia, myśli, wspomnienia i emocje prawdziwe.

Są tacy wykonawcy, do których mam pewność, że jeśli nawet zdarzy im się słabszy materiał to za jakiś czas wydadzą coś ku pokrzepieniu serc. Szwedzki duet co prawda nie gra muzyki optymistycznej, ale jest jak najbardziej „do serca przyłóż”, tego krwawiącego.

Czytaj dalej

bvdub – Safety in a Number (bvdub, 2015)


bvdub-safetyinanumberCo za potop techno z powyrywanymi bitami!

bvdub jako jeden z nielicznych artystów ma u mnie dyspensę na częste nagrywanie. Zazwyczaj nie szanuję producentów trzaskających po kilka płyt rocznie, ale ten Amerykanin potrafi czarować klimatem i choć zdarzy mu się przynudzić lub powiać nieciekawym chłodem, to co jakiś czas sprawi, że człowiek ugrzęźnie w jego krainie jednorodnych dźwięków napawając się lekkim otępieniem.

Czytaj dalej

Dead When I Found Her – „All The Way Down (Atroffact, 2015)


dwifh-allwaydowncoverTam w Portland muszą mieszkać sami smutni ludzie.

W życiu wiele jest niepewnych chwil, ale gdy ukazuje się nowe wydawnictwo pod tak zachwycającą nazwą jak Dead When I Found Her, można być pewnym, że będzie to moment chwały. Wiadomo jednak, że w życiu nic nie jest pewne.

Czytaj dalej

Of Norway – Accretion Remixes (Connaisseur, 2015)


ofnorway-accretionrmxesDziwne, ale muzyka dla snobów i samozwańczych koneserów klubowych brzmień nie jest nudna.

Nie mógł bym pominąć wydawnictwa grupy, której debiutancki album postawiłem na piedestale swego zestawienia albumów 2014 roku. Mimo że to tylko remiksy.
Czytaj dalej

Ellie Goulding – Delirium (Polydor, 2015)


elliegouding-deleriumNo co! To już nie wolno się odkochać?

Oj, Elka, Elka! Czekałem na twoją trzecią (praktycznie licząc to i piątą) płytę z dużą obawą. Bo się dziewczyno zaczęłaś szlajać ze szmaciarzami od EDM-ów (Calvin Harris, Diplo) a i pojechałaś chałturą po pyskach Greya, że aż mi się wstyd za ciebie robiło. No to się wziąłem i odkochałem, ale trochę jednak to Cię dalej lubię, więc i płyty posłuchałem. I wiesz co? Fajna jesteś i ta twoja nowa płyta też, choć lekka jak bułka paryska, małowartościowa a i mózgiem mi nie rusza. Ale na deser w sam raz.
Czytaj dalej

System 7 – X-Port + Mirror System ‎– N-Port (A-Wave, 2015)


xnport

Stare „dziady” i ich dwa morza.

Na wstępie nieco się powtórzę, bo gdzieś w internetach o tym wspominałem. Rok 2015 przyniósł 12 niezwykłych miesięcy, obfitujących w nowe albumy takich trupów, których nikt by nie posądzał, że z trumny się podniosą. Mam na myśli nie tylko elektroniczną grzędę, ale i (a może w szczególności) geriatryczną gwardię pamiętającą czasy rock’n’rollowych szaleństw. Hillage (on) i Giraudy (ona) przeżyli obie (r)ewolucje, razem twardo stoją na nogach (podtrzymując się wzajemnie) i właśnie wydali jednocześnie dwie płyty pod różnymi nazwami.
Czytaj dalej