RüFüS ‎- Bloom (Sweat It Out!, 2016)


rufus-bloomNo ładne kwiatki mi tu panowie pokazaliście.

Oj to była wyczekiwana płyta. Wyczekiwana z trwogą podsycaną czterema wcześniej udostępnionymi internetowymi singlami, z których na uwagę zasługiwał przebojowy „You Were Right” i klawy, hipnotyzujący (ta jak uwielbiam) „Innerbloom”. Dwa pozostałe budziły większe obawy, a po premierze okazało się, że były uzasadnione.

Czytaj dalej

Bilans 2015: Albumy Top20 – piękno zmieszane z błotem


2015albumstop20frontpage

Oto moja prywatna armia – najbardziej parszywa dwudziestka, którą wybrałem spośród setek albumów wydanych w 2015 roku. Nie ma możliwości poznania wszystkiego nawet z określonej stylistyki, bo muzyki na świecie jest zbyt dużo, ale czy ktoś narzeka, że jest zbyt obszerny wybór batoników?

Czytaj dalej

Kamp! – Orneta (Brennnessel, 2015)


kamp-ornetaUmarł król! Niech żyje król Maciuś I

Zaskoczenie było spore, kiedy to w czwartek 22. października polskie trio ogłosiło „jutro ukazuje się nasz drugi album”. Ciekawe czy byli tacy, którzy czatowali do północy, by przypilnować pojawienia się albumu na streamingach lub lecieli z rana do „sklepu za rogiem”. Po ilości opinii i recenzji publikowanych na blogach i serwisach od samego rana można tak sądzić. Tym samym okazało, że jest to najbardziej wyczekiwana tegoroczna polska płyta. I świetnie!!!
Czytaj dalej

Monarchy – Abnocto (Hacan Sound, 2015)


Monarchy-AbnoctoTak się robi fajny pop, który nie spodoba się od razu.

Jak połączyć Daft Punk i Stevie Wondera? Właśnie tak jak na albumie „Abnocto”! Trzeci longplay Anglików przynosi pop
jak w opakowaniu doskonałych czekoladek. A w środku zawartość nie rozczarowuje, choć wymaga kilku kęsów by się przekonać.
Czytaj dalej

Electric Youth – Innerworld (Secretly Canadian, 2014)


electyouthDlaczego Amerykanie śmieją się z Kanadyjczyków? Bo wieśniaki od country nienawidzą electro?

O Electric Youth mówi się i piesze bardzo dobrze od czasu filmu „Drive” gdzie popisali się kawałkiem „A Real Hero”, więc z należytym zainteresowaniem trzeba posłuchać pełnego, debiutanckiego krążka.
Czytaj dalej

Bomb The Bass – Back To Light (!K7, 2010)


Recenzja oryginalnie ukazała się w nieistniejącym już serwisie clubber.pl w kwietniu 2010 roku. Zamieszczam oryginalną, nie modyfikowaną wersję tekstu. Do płyty nie wracam często, ale kiedy jest okazja doceniam tę pracę.

BtB_b2lZgodnie z tytułem płyty Tim Simenon wraca do życia i rozrywki, do muzyki użytecznej ale zdecydowanie nie bezużytecznej!

Po mrocznej, tripującej „Future Chaos” z 2008 to niezwykła odmiana, ale taki zwrot zapowiadały już singlowe „Boy Girl”, ”The Infinites” i „X-Ray Eyes”. I tylko dziękować, że chłopak odpowiedzialny za evergreena „Beat This” z 1987 roku nie zapomniał o swych klubowo-popowych korzeniach.
Czytaj dalej