Kamp! – Orneta (Brennnessel, 2015)


kamp-ornetaUmarł król! Niech żyje król Maciuś I

Zaskoczenie było spore, kiedy to w czwartek 22. października polskie trio ogłosiło „jutro ukazuje się nasz drugi album”. Ciekawe czy byli tacy, którzy czatowali do północy, by przypilnować pojawienia się albumu na streamingach lub lecieli z rana do „sklepu za rogiem”. Po ilości opinii i recenzji publikowanych na blogach i serwisach od samego rana można tak sądzić. Tym samym okazało, że jest to najbardziej wyczekiwana tegoroczna polska płyta. I świetnie!!!
Czytaj dalej

Reklamy

[TESTER] Tame Impala – Currents (Fiction / Caroline records, 2015)


tameimpla_currentsDotychczasowa działalność australijskiej formacji wykraczała poza moje zainteresowania. Mimo sympatii do muzyki psychodelicznej ich wizja rocka mnie nie wciągała, ale przy okazji 3 studyjnej płyty to się zmieniło.
Czytaj dalej

Breton – War Room Stories (Believe, 2014)


bretondlx„Tak, zdecydowanie lubię kiedy rocka gra się na widelcach, łyżkach z domieszką elektroniki, ale bez gitar.

Co ja plotę? …no może trochę, bo brytyjska formacja Breton jest w miarę typowym indietronikowym bandem, czerpiącym z doświadczeń muzyki indie i dokładającym trzy grosze z elektroniki… a raczej pensy, a nawet funty! Charakter utworów jest chwilami indie-rockowy (choć opakowany elektronicznymi brzmieniami) a momentami bardziej idący w dance, indie-dance, bo przecież nie w EDM…
Czytaj dalej

Jonsi – Go (Parlophone, 2010)


Recenzja oryginalnie ukazała się w nieistniejącym już serwisie clubber.pl w kwietniu 2010 roku. Zamieszczam oryginalną, nie modyfikowaną wersję tekstu. Płyty w całości nie słucham, ale do dwóch singli co jakiś czas wracam, przy okazji soundtracku do „We Bought A Zoo”.

jonsi_go

Wyobrażacie sobie disco grane przez Sigur Ros? Nie? To zapraszam do posłuchania solowego albumu Jona Birgissona, wokalisty wspomnianej islandzkiej gwiazdy krainy lodowych gitar.

Disco to może za wiele powiedziane, raczej pop, który był już muskany na ostatnim krążku Sigur Ros.
Czytaj dalej