Dead When I Found Her – „All The Way Down (Atroffact, 2015)


dwifh-allwaydowncoverTam w Portland muszą mieszkać sami smutni ludzie.

W życiu wiele jest niepewnych chwil, ale gdy ukazuje się nowe wydawnictwo pod tak zachwycającą nazwą jak Dead When I Found Her, można być pewnym, że będzie to moment chwały. Wiadomo jednak, że w życiu nic nie jest pewne.

Czytaj dalej

Kevorkian Death Cycle – I Am God (Negative Gain, 2015)


kdc_iamgodCoś mi tu wygląda na sequel, ale cholernie dobry!

Odnowione Muppety śpiewały „zróbmy sequel” na wstępie drugiej nowej kinówki. Zaśpiewały a film im się udał. Chłopacy z Los Angeles (właściwie to już stare byki) także poszli za ciosem i po reaktywacyjnym albumie z 2013 roku „God I Am” wydali kontynuację (w pewnym sensie).
Czytaj dalej

Die Krupps – V: Metal Machine Music (Oblivion, 2015)


diekrupps-v_mmmUwaga! Opuszczacie strefę bezpieczeństwa na własną odpowiedzialność.

Zupełnie nie wierzyłem w tę płytę, dźwiękowe zapowiedzi jakie pojawiały się przed albumem nie napędzały we mnie spirali oczekiwania. A gdy pierwszy raz posłuchałem album nie wiedziałem czy to Kruppsi żartują ze słuchaczy czy z siebie…
Po drugim razie wszystko stało się jasne.
Czytaj dalej

KMFDM – Our Time Will Come (Metropolis, 2014)


kmfdm2014Runął mur berliński, może kiedyś i chiński a w państwie duńskim bez zmian.

Nie jestem hardkorowym fanem, więc do nowej płyty zamerykanizowanych Niemców nie było mi spieszno, mimo, że poprzednią wspominam dość dobrze http://www.facebook.com/Drewutnia/posts/541352299242248.
Nie grzałem się i nawet przesłuchałem nieco przez przypadek… przez Marsheaux; nie będę wyjaśniał teraz powiązania poza bliskością literki M i K 🙂
Czytaj dalej

Youth Code – An Overture (Dais, 2014)


youthcodeEnergia, po której poczujesz się jakbyś był opluty… i jeszcze będzie Ci z tym dobrze!

To jest moc i dzikość w sercach! Młodych sercach. Mieszane duo z Los Angeles po debiutanckim krążku z 2013 postanowiło naprawić ten słabo brzmiący materiał, dołożyć 4 kawałki z EP-ki wydanej tuż przed tą kompilacją oraz dwa z pierwszego singla. W sumie 16 numerów porażających energią jak za czasów świetności Atari Teenage Riot tylko w EBM-owo-industrialnym wydaniu.
Czytaj dalej

Ministry ‎– Twelve Inch Singles (1981-1984) Expanded Edition


Ministerstwo zniszczenia, sonicznej dewastacji i niepokoju wydało oświadczenie! Spokojnie, nie każdy lew ryczy… szczególnie za kociaka. Jak sugeruje nazwa to zbiór kawałków z pierwszego okresu działalności wielkiego Ala, który doczekał się wznowienia, poprawienia brzmienia i rozszerzenia.
Same plusy!
Czytaj dalej

Sebastian Komor ‎– Vikings, Thrones & Dragonbones (Alfa Matrix, 2014)


Dobra chłopaki! Który z Was nie lubi Gry o Tron, Władcy Pierścieni czy Wikingów? Sebastian Komor, lewa ręka Icon Of Coil i głowa Komor Commando obudził w sobie swą nordycką naturę i pod własnym nazwiskiem wydał album pełen kinowych, orkiestrowych brzmień z charakterystyczną ilustracyjną dynamiką skontrastowanych EBM-ową rytmiką i industrialnymi zgrzytami.

Jakiś czas temu Komor dopuścił się industrialnej przeróbki openingu „Game of Thrones” i idąc za żelaznym ciosem stworzył płytę przesyconą filmową aurą. 50 minutowy materiał dostarcza niezłej frajdy jeśli jest się fanem X Muzy ubranej w heroiczno-fantastyczno-rycerskie szaty. Obrazy z seriali i filmów same przelatują przed oczami, a momentami pobudzają wyobraźnię jak niektóre sceny wyglądały by z takimi dźwiękami.
Czytaj dalej

Clock DVA – Clock2


Po zeszłorócznej przygrywce w postacji „Post-sign” to wielka chwila. Nowe, niezwykłe i magiczne kompozycje jednej z najlepszych formacji cybernetycznego EBM-u. Posłuchałem raz i opiszę w miarę czasu, a dla niecierpliwych reca z blogu, który polecam.

Santa Sangre

clock2

[Reviewed by Peter Marks]

First things first, print out the documentation included with this release. Got it in hand? Good. Now press play. This is a conceptual piece of audio, a manifesto of sorts that aims to do what DVA have always done which is push boundaries. This band are one of the few out there that I can confidently state are getting things done, you can feel the work being accomplished. Never ones to do anything conventionally, this first new album (most definitely an album, doubters, make no mistake) in twenty one years comes exclusively in the form of a USB card. It is further proof of what has been known for years by their fans: pure technology is an enhancement of man’s abilities, something which is to be explored not ignored.

Still reading along as this plays out? Gold star. „The Konstructor” is not about the re-birth of…

View original post 639 słów więcej

Combichrist – Making Monsters (Out Of Line, 2010)


Recenzja oryginalnie ukazała się w nieistniejącym już serwisie clubber.pl we wrześniu 2010 roku. To oryginalna, nie modyfikowana wersja tekstu. Płyty lubię słuchać do dziś.

No stało się – ruszył “Projekt Monster”, piąty album amerykanów z norweskimi korzeniami. „Making Monsters” miażdży już od samego początku – trójkowy marsz “Follow The Trail Of Blood” zmusza do podążania za nieco zmienionym brzmieniem formacji Andy’ego LaPlegua.

Zwiastujący krążek „Never Surrender” i kilka remixów wyprodukowanych na przełomie 2009/2010 sugerowały więcej „electro w elektro” – skondensowana realizacja, ostrzejsze lecz mniej przestrzenne brzmienie. Przyznam się, że nie bardzo widziała mi się taka zmiana, ale na szczęście Combichrist na albumie wciąż są sobą – potworem znoszącym monstrualne jajka.
Czytaj dalej

Drewutnia dIY 13.01.2014


DdD_pradnica201401
Po 3 edycjach specjalnych z 2013 roku to 1. wydanie DdD dIY.
1.5h odcinek ma 2 nowe sekcje – Bocznica (post-rock/shoegaze) i retro-sentymentalny przegląd playlist.

Audycja ma edukacyjno-informacyjny charakter – nie oczekujcie DJmiksów z muzyką bez znaczenia, bo tego pełno na około.
Czytaj dalej