Bilans 2015: Albumy Top20 – piękno zmieszane z błotem


2015albumstop20frontpage

Oto moja prywatna armia – najbardziej parszywa dwudziestka, którą wybrałem spośród setek albumów wydanych w 2015 roku. Nie ma możliwości poznania wszystkiego nawet z określonej stylistyki, bo muzyki na świecie jest zbyt dużo, ale czy ktoś narzeka, że jest zbyt obszerny wybór batoników?

Czytaj dalej

Lubomyr Melnyk – Rivers and Streams (Erased Tapes, 2015)


melnyk-riversZ Melnykiem mam jedno wyraźne skojarzenie – galopujące fortepiany.

Lubię od jakiegoś czasu współczesną muzykę fortepianową, ale bardziej w klimatach nastrojowego Frahma czy Antonymes, dlatego też Melnyk z dotychczasowych płyt, które słyszałem był „za dziki”.

Czytaj dalej

Bersarin Quartett – III (Denovali, 2015)


bersarinquartett-iiiStojąc na krawędzi smutku nad przepaścią melancholii.

Jaka jest różnica między smutkiem, melancholią a przygnębieniem? Kiedyś melancholią określano to co teraz nazywamy depresją, więc na pewno nie można mylić jej ze zwykłym smutkiem. Ale czy to stan bliższy przygnębieniu? Na te pytania odpowie nowy, trzeci album Thomasa Buckera, używającego mylącego szyldu Bersarin Quartett. Odpowie, jeśli wystarczająco się skupisz.
Czytaj dalej

Max Richter – From Sleep (Deutsche Grammophon, 2015)


maxrichter-fromsleepMalować sny dźwiękiem to nie każdy potrafi.

Powiem krótko, by Was nie rozbudzać, niech same dźwięki podziałają i pogrążą do snu. Richter jako kompozytor średniego pokolenia, może nie jest tak rozpoznawalny jak młodsza gwardia (Frahm, Arnalds), ale na pewno jest bogatszy o nie jedno doświadczenie.
Czytaj dalej

Olafur Arnalds – Broadchurch OST (Mercury Classics, 2015)


OA-broadchurchOSTCo lepsze? Serial czy muzyka?

Zacznę od siebie… to w końcu mój blog, a nie serwis internetowy, więc pozwolę sobie przypomnieć, że w 2013 uznałem album Arnaldsa „For Now I am Winter” za ten najważniejszy i spokojnie czekałem na kolejne niesamowite dźwięki. Po drodze zboczyłem w kierunku „techno” przy projekcie Kiasmos a niedawno zagłębiłem się w brzmienia chopinowskiego fortepianu przy okazji jego albumu z pianistką Alice Sara Ott.
Czytaj dalej

Lisa Gerrard – Twilight Kingdom (Gerrard rec., 2014)


Wydarzyło się! Lisa odcięła się od Dead Can Dance’owych naleciałości i wreszcie nagrała album w pełni autorski, indywidualny mimo że ze świetnymi gośćmi – Patrick Cassidy (z którym nagrała udany krążek „Immoral Memory”), Daniel Johns z alt-rockowego Silverchair, indie-folkowa Astrid Williamson wspomagająca muzycznego partnera Lisy, Brendana Perry’ego jak i Dead Can Dance na koncertach oraz rzucający tekstem ex-Gladiator, Russel Crowe.

Jako, że pełna recenzja pojawi się we (chyba) wrześniowym wydaniu magazynu Laif (tak, to nie pomyłka, jako wartość dodana) „za-autocytuję”:
Czytaj dalej

Julia Kent – Character (Leaf, 2013)


juliakent3Muzyka klasyczna? A czemu nie!

Max Richter pokazał inne podejście do „4 pór roku” Vivaldiego, zaś kanadyjska wiolonczelistka urzeka pejzażami, które są podkręcone elektroniką. Zresztą nie jest to konserwatywna „skrzypaczka”, bo gra w koncertowym składzie A… 🙂
07.07.2014

(po kilku przesłuchaniach)
…Anthony and the Johnson. Być może to zwróci Waszą uwagę, jeśli słowo ‚klasyka’ was przestraszyła. Trudno zresztą tu mówić o muzyce klasycznej, poważnej już prędzej, ale czy ktokolwiek interesujący się muzyką używa tego terminu?
Czytaj dalej