Active Child – Mercy (Vagrant, 2015)


activechild_mercyJak nie white r’n’b, to dark pop.

Active Child zawrócił mi w głowie EP-ką „Rapor” z 2013, dopiero wtedy uzupełniłem „stany magazynowe” o debiutancki album „You Are All I See”. I choć nie zrobił na mnie piorunującego wrażenia, to na nowe długogrające wydawnictwo czekałem. A warto było, oj…
Czytaj dalej

Odesza – In Return (Counter Records / Ninja Tune, 2014)


odeszainretSeattle, kraina deszczu i chłopaków we flanelach. Deszcz wciąż pada, ale chłopaki grają teraz na smartfonach.

Aż chce mi się cytować tytuł Prince’a „Sign o’ the Times”, bo Odesza to duet, który idealnie oddaje ducha college’owego muzykowania. Oczywiście w przeogromnej (h)Ameryce jest masa młodych emo-punków w farbowanych włosach pokrzykujących proste refreny, ale czasy jednak się zmieniły. Technologia i świadomość muzyczna nie jest już na poziomie muzyki country, a młodzież tworzy swoje wersje rzeczywistości muzycznych.
Czytaj dalej

Taylor McFerrin ‎– Early Riser (Brainfeeder, 2014)


Taylor, to zdecydowanie syn swego ojca, Bobby-ego, znanego wokalisty jazzowego, który nie jedno gęba potrafi.
Taylor pokazuje, że choć wokalnie nie jest tak uzdolniony to potrafi słuchać tego co dzieje się w nowoczesnej muzyce elektronicznej, soulu i R’n’B a jego jazzowe korzenie odcisnęły poważne piętno na tym debiutanckim krążku.

Jego powinna trafić do tych, którym odpowiada nowe R’n’B ubrane w białe kimono, od Jamesa Blake’a poczynając a na Banks kończąc. Jednak „Early Riser” nie jest płytą ograniczoną do tej konwencji, gdyż ma najwięcej „cukru w cukrze”… tz jazzu.
Czytaj dalej

Banks – Goddess (Deluxe edition) (Harvest, Universal Music, 2014)


banks_goddessMoje decyzje są czasem dziwne, w sensie wyboru repertuaru, przesiewów itp/d. Ten album kiedy trafił do mnie jakieś dwa tyg. temu dostał „bana”, trafił do kosza… ale właśnie pojawiła się wersja „deluxe” poszerzona o 4 kawałki, więc z jakiegoś impulsu poskipowałem raz jeszcze. Może to wina pory, ale poczułem potrzebę przesłuchania całości bo coś mnie tam zaintrygowało.

I wcale nie żałuję. Choć nie jest to jakiś szczególnie ważny album, ale w klasie nowego białego R’n’B zmieszanego z trip-hopem i innymi wpływami elektroniki jest całkiem udany. Na pewno wart poznania, jeśli w ogóle trawicie taką opartą na melancholijnych wokalach i wolno pukających rytmach konwencję.
Czytaj dalej

How To Dress Well – What Is This Heart? (Weird World, 2014)


W zasadzie nie spodziewałem się wiele po tej płycie, bo IDM-owy RnB mieszany z soulem nie jest jakąś tam moją specjalnie ulubioną stylistyką, ale po raz kolejny po Sohn i Raffertie jestem zaskoczony. Kiedy odpalałem ten album, projekt nie był mi znany. Ale po tej płycie szybko odrobiłem straty zapoznając się dwiema poprzednimi płytami. Warto. Z ekipy, do której jeszcze wypada dodać Jamesa Blake’a, HTDW wypada najbardziej popowo, ale to dla tego, że melodyka jest najbardziej „normalna”. Myślę, że określenie eksperymentalny pop, jakie stosuje Tom Krell, jest tu na miejscu.
Czytaj dalej