Bilans 2015: Albumy Top20 – piękno zmieszane z błotem


2015albumstop20frontpage

Oto moja prywatna armia – najbardziej parszywa dwudziestka, którą wybrałem spośród setek albumów wydanych w 2015 roku. Nie ma możliwości poznania wszystkiego nawet z określonej stylistyki, bo muzyki na świecie jest zbyt dużo, ale czy ktoś narzeka, że jest zbyt obszerny wybór batoników?

Czytaj dalej

Majical Cloudz ‎– Are You Alone? (Matador, 2015)


majicalcloudz-areyoualoneSzukamy, ale czy tam gdzie powinniśmy?

Filozoficznie zacząłem, bo to taka płyta, ale zanim w nią uderzę słowem uchylę rąbka prywatnej tajemnicy, której się nie wstydzę zdradzić.
Zignorowałem już niejednego wykonawcę, odkrywając go „nie w porę”, ale nigdy tak naprawdę nie jest za późno. Duet Majical Cloudz leżał z poprzednim albumem „Impersonator” w przegródce ‚07.2013’ i pewnie by tak czekał gdybym zupełnie przypadkiem nie wciągnął jednym uchem „Are You Alone?” (premiera: 16 października 2015).
Czytaj dalej

Submotion Orchestra – Alium (Counter / Ninja Tune, 2014)


so_aliumPowinienem chyba częściej sprawdzać produkcje związane z Ninja Tune, bo tam dzieją się rzeczy niezwykłe.

Kolektyw z Leeds jakoś przez dwie pierwsze płyty nie robił na mnie większego wrażenia; sprawdziłem czy coś się nie zmieniło słuchając ich ponownie. Lecz wraz z trzecim krążkiem rozbudowali moją świadomość muzyczną pokazując, że choć muzyka już nie ewouluje to potrafi w bardzo pozytywny sposób wariować.
Czytaj dalej

Taylor McFerrin ‎– Early Riser (Brainfeeder, 2014)


Taylor, to zdecydowanie syn swego ojca, Bobby-ego, znanego wokalisty jazzowego, który nie jedno gęba potrafi.
Taylor pokazuje, że choć wokalnie nie jest tak uzdolniony to potrafi słuchać tego co dzieje się w nowoczesnej muzyce elektronicznej, soulu i R’n’B a jego jazzowe korzenie odcisnęły poważne piętno na tym debiutanckim krążku.

Jego powinna trafić do tych, którym odpowiada nowe R’n’B ubrane w białe kimono, od Jamesa Blake’a poczynając a na Banks kończąc. Jednak „Early Riser” nie jest płytą ograniczoną do tej konwencji, gdyż ma najwięcej „cukru w cukrze”… tz jazzu.
Czytaj dalej

Banks – Goddess (Deluxe edition) (Harvest, Universal Music, 2014)


banks_goddessMoje decyzje są czasem dziwne, w sensie wyboru repertuaru, przesiewów itp/d. Ten album kiedy trafił do mnie jakieś dwa tyg. temu dostał „bana”, trafił do kosza… ale właśnie pojawiła się wersja „deluxe” poszerzona o 4 kawałki, więc z jakiegoś impulsu poskipowałem raz jeszcze. Może to wina pory, ale poczułem potrzebę przesłuchania całości bo coś mnie tam zaintrygowało.

I wcale nie żałuję. Choć nie jest to jakiś szczególnie ważny album, ale w klasie nowego białego R’n’B zmieszanego z trip-hopem i innymi wpływami elektroniki jest całkiem udany. Na pewno wart poznania, jeśli w ogóle trawicie taką opartą na melancholijnych wokalach i wolno pukających rytmach konwencję.
Czytaj dalej

How To Dress Well – What Is This Heart? (Weird World, 2014)


W zasadzie nie spodziewałem się wiele po tej płycie, bo IDM-owy RnB mieszany z soulem nie jest jakąś tam moją specjalnie ulubioną stylistyką, ale po raz kolejny po Sohn i Raffertie jestem zaskoczony. Kiedy odpalałem ten album, projekt nie był mi znany. Ale po tej płycie szybko odrobiłem straty zapoznając się dwiema poprzednimi płytami. Warto. Z ekipy, do której jeszcze wypada dodać Jamesa Blake’a, HTDW wypada najbardziej popowo, ale to dla tego, że melodyka jest najbardziej „normalna”. Myślę, że określenie eksperymentalny pop, jakie stosuje Tom Krell, jest tu na miejscu.
Czytaj dalej